Dzisiejsze zajęcia to zajęcia praktyczne. Dziś sieliśmy nasionka różnych roślin w "kieszonkowym ogrodzie".
Zajęcia rozpoczęły się od zabawy o nazwie: "Kalafior w gimnazjum". Polegały na dokończeniu zdań typu:
- Kalafior jest jak gimnazjum, dlatego, że...
- Drzwi są jak komputer, dlatego, że...
Końcówki zdań zadziwiały, szokowały i rozbawiały. Dlatego z ochotą zabraliśmy się do zajęć praktycznych.
Na poprzednich zajęciach Pani Koordynator poinformowała nas o rodzajach nasion, które musimy przynieść. Jak się okazało wszyscy wywiązali się z przydzielonych zadań. Przyniesione rzeczy ułożyliśmy na jednym stoliku, po czym każde z nas dostał instrukcje do wykonania zadania. Po ich uważnym przeczytaniu jej każde z nas podchodziło do stolika i zabierało potrzebny mu "sprzęt" - to z racji dobrej organizacji. Nasze zadania przedstawiały się następująco:
1. Karolina musiała zasiać 100 nasion rzeżuchy, a także po 20 nasion bobu i jęczmienia w regularnych odstępach na trzech osobrnych tackach. następnie powinna postawić je w dobrze nasłonecznionym miejscu i codziennie obserwować i zapisywać liczbę nasion, które już wykiełkowały. Jej obserwacje będą trwać 21 dni.
2. To zadanie przypadło w udziale Arkowi. On musiał zasiać na różnych głębokościach w trzech "egzemplarzach" nasiona bobu, łubinu, rzeżuchy, koniczyny oraz jęczmienia. różnica polegała na głębokości siania. Otóż w pierwszym słoiku zasiał nasiona na glębokosci 8 cm, drugim 4cm, trzecim 1 cm. I tak z każdym rodzajem nasion. Jego obserwacje będą trwały 14 dni.
3. Zadanie Karoliny polegało na przyrządzeniu roztworów soli o różnych stężeniach i regularne podlewanie nimi 5 szalek Petriego, na których znajdowały się nasiona rzeżuchy (w tym jedna szalka z rzeżuchą podlewaną czystą wodą). Uprzedzając fakty powiem, że niestety zadanie Karoliny nie powiodło się - odważając odpowiednie ilosci soli na wadze nie zwróciła uwagi na jednostki. Jednak było już o tydzień za późno, aby zadanie wykonać od nowa. :(
4. I zadanie Arka - siał w doniczkach różne nasiona podlewając je nawozem ekologicznym.

Na tym zdjęciu wszyscy zastanawiają się, jak zakończyć swoje zdanie.

Tutaj Marta prezentuje to, co namazaliśmy na jej kartce.

A tu Karolina starając się opanować śmiech czyta odpowiedzi reszty grupy.

A tu NIEPOKONANI są rozbawieni czyjąś odpowiedzią.

Na tym zdjęciu Arek stara się w regularnych odstępach ułożyć nasionka rzeżuchy, co wcale nie jest zajęciem łatwym.
Karolina po wykonaniu swojego zadania pomagała...Karolinie. Tutaj akurat zwilża watę używając w niecodzienny i dość badawczy sposób...pipety!

Arek bardzo uważnie (sam już nie wie, który raz) studiuje instrukcję wykonania zadania.

A tu Karolina zabiera sobie trochę soli, żeby ją odważyć.

Na tym zdjęciu Arek "przyrządza" EKOnawóz.

Dla porządku Arek opisał swoje słoiki...

...a w ślad za nim reszta grupy.

A tu Arek już stosuje "swój" EKOnawóz na roślinkach... Co z tego wyniknie?

Tu wszyscy szczęśliwi po skończonej pracy, a za nami nasz Kieszonkowy Ogródek.

No cóż, praca była PRAWIE skończona... Nie należy zapominać o sprzątaniu po sobie. ;)

A tu Nasz Ogródek w całej okazałości.
PODSUMOWANIE BADANIA (dwa tygodnie później)...
Nasze dzisiejsze zajęcia rozpoczęliśmy (już tradycyjnie) od zabawy. Tym razem „przenieśliśmy się” do 2020 roku. Na chwilę ze zwykłych uczniów zmieniliśmy się w światowej sławy badaczy. Akurat odkryliśmy nowy gatunek rośliny. Naszym zadaniem było opisanie jej tak, abym postronna osoba mogła ją sobie wyobrazić. Należało szczególnie wziąć pod uwagę takie wytyczne jak:
• nazwa rośliny,
• miejsce odnalezienia,
• wygląd.
Długo można by opowiadać o naszych kreatywnych prezentacjach, dlatego wymienię dające do myślenia nazwy roślinek:
• Dubletus Maximus - autorstwa Arka Szczecha,
• Prawostan – spod ręki Marty,
• Korzenioskwiat – odkryty przez Arka Rosiaka,
• Hibiskusium – pomysłu Karoliny Ziółkowskiej (the secound),
• Kulimuli tila (co w języku tubylców oznacza tyle, co „Sercem do przodu”) – pióra Karoliny Brody.
(Proszę o wyobrażenie sobie tych roślinek. Na końcu posta zamieszczę zdjęcia. ;D)
Następnie zdobyliśmy informacje, które później pomogły nam w podsumowaniu doświadczenia. A oto zadania i osoby, którym przypadły one w udziale:
1. Czym są nasiona i jak są zbudowane? – Karolina Broda
2. Jaką rolę w nasionach pełni bielmo, a jaką liścienie? – Karolina Ziółkowska
3. Co to znaczy kiełkowanie? – Marta
4. W jakich warunkach zachodzi kiełkowanie nasion? – Arek Rosiak
5. Czym jest oraz w jaki sposób oblicza się siłę i energię kiełkowania nasion? – Arek Szczech.
A oto przygotowane przez nas odpowiedzi:
1. Nasienie – twór zawierający zawiazek rośliny, czyli zarodek oraz substancje odżywcze umożliwiające przetrwanie w niekorzystnych warunkach środowiska.
Tu możemy zobaczyć wnętrze nasionka.
2. Bielmo – miąższ nasionka. Umożliwia on odżywianie nasienia.
Liścienie – pierwsze liście, które magazynują substancje odżywcze.
3. Kiełkowanie (germinacja) – zespół procesów zachodzących wewnątrz nasienia, które prowadzą do aktywacji zarodka. Rozpoczęcie wzrostu siewki jest zakończeniem kiełkowania i rozpoczęciem następnej fazy rozwojowej. Makroskopowym objawem zakończonego kiełkowania jest pojawienie się korzonka zarodkowego, co jest już objawem wzrostu. Kiełkowanie polega na przemianie nasienia w siewkę. A oto "ilustrowane" kiełkowanie:

4. Aby nasienie mogło wykiełkować potrzebuje odpowiednich ilości:
• energii słonecznej,
• wody,
• substancji odżywczych.
5. Energia – zdolność szybkiego kiełkowania. Oblicza się ją obliczając procent nasion, które wykiełkowały w przeciągu 2-3 dni od zasiania.
Siła kiełkowania – zdolność do wolniejszego kiełkowania. Oblicza się ją obliczając procent nasion, które wykiełkowały lub są zdolne do wykiełkowania (nie zgniły) po upływie 2-3 dni.
Następnie rozpoczęliśmy przygotowywanie sprawozdania z przebiegu badania.
Dzisiejsze zajęcia bardzo nam się podobały, ponieważ mogliśmy pochwalić się efektami naszej dwutygodniowej pracy.

Tu wszyscy szybko coś dopisują, bo czasu pozostało niewiele...

...5 sekund...

...4...

...3...

...2...

...1...
START!

Marta "poszła na pierwszy ogień" i to ona jako pierwsza opowiadała o swojej roślinie.

Karolina opowiedziała o Kulimuli tila i wzbudziła spore kontrowersje...

Tu Karolina opowiada o Hibiskusium.

A tu Arek i Dubletus Maximus.

Na tym zdjęciu Arek i Marta w tradycyjny sposób poszukują informacji o kiełkowaniu.

Ale nie należy zapominać, że świat "idzie do przodu" i z komputerem łatwiej. ;) Na co przykład daje Karolina.
A teraz, tak jak obiecałam WIELKA ODSŁONA! Czyli zdjęcia roślin, które odkryliśmy.

Oto HIBISKUSIUM, czyli odkrycie Karoliny.

A oto PRAWOSTAN, słowem - dzieło Marty.

Tu widzimy DUBLETUS MAXIMUS - pióra Arka (nazywanego popularnie Szczechem ;)

A tu dzieło Arka - KORZENIOSKWIAT.

Na koniec została KULIMULI TILA - autorstwa Karoliny.