Cześć! Dzisiejsze zajęcia zaczęły się od ćwiczenia o nazwie: "Gdyby góra była na dole". Zabawa polegała na odpowiedzi na pytanie typu: "Co by było, gdyby...?". Z rozmarzonego "gdybania" do rzeczywistości przywróciło nas kolejne zadanie. A mianowicie przypomnieliśmy sobie pojęcia:
- krystalizacja: wydzielenie się z roztworu substancji w postaci kryształów
- rozpuszczalność substancji: to maksymalna liczba gramów substancji, którą można rozpuścić w 100g rozpuszczalnika w danej temperaturze, aby otrzymać roztwór nasycony
- roztwór nasycony: to roztwór, w którym nie można rozpuścić więcej substancji
- stężenie roztworu: to zawartość substancji rozpuszczonej odniesiona do ilości rozpuszczalnika lub całego roztworu
Następnie każdy musiał sporządzić wykres rozpuszczalności swojej substancji. Dla niewtajemniczonych powiem, że każda osoba wybrała sobie własną substancję, z którą potem "walczyła":)
Z racji, że Arek Rosiak musiał opuścić wcześniej nasze zajęcia (ominęła go część praktyczna), a Karoliny (the secound)i Marty nie było, w kolejnej części zajęć brali udział Karolina (pierwsza) i drugi Arek. Otóż Karolina wybrała sobie....., a Arek tiosiarczan sodu.
Każdy musiał przygotować odpowiednią ilość substancji, a następnie rozpuścić ją w odpowiedniej ilości wody w zlewce. Na koniec eksperymentu odstawiliśmy naczynia w miejscu, w którym nie będą narażone na wstrząsy.
Celem tego eksperymentu było zauważenie tego, że powstawanie kryształów jest procesem odwracalnym.
W domu mieliśmy sprawdzić jakie może być zastosowanie kryształów.

Na tym zdjęciu wszyscy dopisujemy odpowiedzi do pytań w zabawie: "Gdyby góra była na dole".

Na tym zdjęciu możemy zaobserwować jak sprawdzaliśmy czym różnią się kryształy.

A tu pamiątkowe zdjęcie jeszcze z Arkiem Rosiakiem, który chwil potem uciekł. ;)

Na tym zdjęciu Karolina miesza swoją substancję, aby przyspieszyć jej rozpuszczanie

Arek również stara się przyspieszyć rozpuszczanie.

Tu Karolina wsypuje swoją substancje na szalkę Petriego, aby odważyć jej odpowiednią ilość.
Rysownie wykresów rozpuszczalności nie jest wcale łatwe. Dla mężczyzn...

...i dla kobiet. ;)

Arek, z uśmiechem szalonego naukowcy, czyta instrukcje wykonania zadania.